Polskie Wiki Wolnościowe

Gazeta.libertarianizm.pl, 30 I 2001 r.


Apartheid w praktyce - terror i tyrania kar za "lżenie prezydenta"

Przeraża mnie masowość występowania 2 aspektu apartheidu naszych czasów (zainteresowanych odsyłam do eseju pod tym tytułem), czyli kar za „lżenie prezydenta” w obecnej Polsce. Ta tyraniczna praktyka z czasów PRLu nie jest martwym przepisem w III RP (nie została też zniesiona) - jest aktywną i często stosowaną formą atakowania ludzi za ich poglądy oraz „niewyparzony” język.

Niemal co tydzień słyszy się „obywatel K. (niech będzie że Kowalski, ale nazwiska oskarżonych są przecież tajne ;-)) oskarżony o publiczne znieważenie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego”. Nie tylko, że takie, niegodne żadnego wolnego społeczeństwa przepisy „prawne” w Polsce nadal obowiązują, to w dodatku są stosowane na skalę mającą charakter zmasowanych represji. Oskarżani są politycy samorządowi, działacze związkowi, nawet księża! Żenującym przypadkiem było oskarżenie (na szczęście, umorzone) dwóch nastolatków, rozwieszających na murach karykatury prezydenta A.K. o „znieważenie prezydenta RP”.

Do najsłynniejszych spraw należało: oskarżenie o to „przestępstwo” słynnego satyryka, Wojciecha Cejrowskiego (określił on pana prez. A.K. nieprzystojnymi określeniami) i skazanie go na 3000 złotych kary (a groziło mu wtedy nawet 8 lat więzienia - teraz „tylko” 3), oraz (za czasów prezydentury Lecha Wałęsy) skazanie i uwięzienie pewnego studenta za publiczne i po pijaku wykrzykiwanie na przystanku, że prezydent L.W. to agent o kryptonimie „Bolek”. Równie słynne są oskarżenia pod adresem działacza związkowego Andrzeja Leppera.

Pragnę przypomnieć, iż w eseju „II aspekt apartheidu naszych czasów” stwierdziłem, iż takie przepisy są niedopuszczalne i są aktem tyranii przeciw wolności jednostki. Dlaczego tak jest??? Dlatego, że w wolnym społeczeństwie (a więc również w kraju „demokratycznym”, który chwali się swoimi „wolnościami obywatelskimi”) KAŻDA władza (rząd, prezydent, premier, parlamentarzyści i inni) jest - jak to stwierdził ponad 200 lat temu Thomas Jefferson - „naszym sługą, a NIE panem” - i, jak każdy sługa, MA OBOWIĄZEK przyjmować na swą głowę cięgi i ataki (nawet obelgi), a NIE zasłaniać się promieniującym grozą „majestatem” - którego mieć NIE MA PRAWA i którego natura jest sprzeczna z wolnością jednostki, a także z zasadami liberalizmu i demokratyzmu.

Szkoda, że tak niewiele daje otwarta krytyka tych przepisów wygłaszana przez członków Centrum Monitoringu Wolności Prasy oraz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (ale chwała im za to, że to czynią). A zauważalna ślepota i niemota większości mediów - które nie widzą w tych aktach tyranii nic specjalnie złego czy choćby dziwnego, podając je po prostu jako newsy, bez żadnego komentarza (Gazeta Wyborcza jest tutaj jednym z niewielu chlubnych wyjątków), potęguje tą tyranię i umożliwia jej poczucie bezkarności.

Ponieważ pewnie uważamy się za ludzi wolnych, więc miejmy świadomość, że naszym obowiązkiem jest obrona naszej wolności. Musimy głośno wypowiadać się przeciw tyranii atakującej wolność wypowiedzi. Musimy przypominać, że jest to tyrania. MUSIMY podnosić ALARM, gdy tylko dzieje się coś takiego. Musimy ALARMOWAĆ zarówno polską (może uda nam się obudzić polskie społeczeństwo!), jak i zagraniczną opinię, media i organizacje pozarządowe obrony praw człowieka i wolnościowe. One MOGĄ wywierać naciski na władze RP (w postaci różnych apeli itd.), niech się więc dowiedzą, co się dzieje, a może podejmą jakąś akcję!

Warto również pamiętać, iż niedaleko Polski istnieje jeszcze jeden kraj, w którym lżenie prezydenta jest surowo karane i ostro ścigane - jest to Białoruś, gdzie lżenie Prezydenta Łukaszenki jest karane tak samo, jak w Polsce, i równie ostro ścigane. Fakt, że Białoruś jest krajem dyktatorskim, którego władze łamią wolność jednostki (nie mówiąc o prawach obywatelskich) na każdym kroku, a Polska jest „demokratyczna” (czyli w teorii bardziej swobodna) pozostawiam pod rozwagę i zastanowienie.

Jeśli będziemy się sprzeciwiać tyranii, to mamy szansę ją pokonać. Jeśli zaś nie będziemy się jej sprzeciwiać, to jej siła i znaczenie będą rosnąć. W tym przypadku, działalność przeciw tyranii nie jest ani trudna, ani kosztowna, ani niebezpieczna. Warto więc pomyśleć o naszej WOLNOŚCI, póki jeszcze czas.

W Imię Wolności!!

Krzysztof „Critto” Sobolewski


© Copyright by Krzysztof „Critto” Sobolewski 29.I.2001

Przedruk, kopiowanie, rozpowszechnianie i dystrybucja dozwolone bez żadnych ograniczeń w dowolnym celu. Modyfikacje dozwolone pod warunkiem ich wyraźnego zaznaczenia w tekście i poinformowania o tym, kto modyfikował, lub napisanie, iż modyfikacja jest anonimowa. W żadnym wypadku podpis autora, tj. wyrazy: Krzysztof „Critto” Sobolewski nie mogą być usunięte ani zmienione.

 
Wszystkie treści w tym wiki, którym nie przyporządkowano licencji, podlegają licencji: CC0 1.0 Universal