Polskie Wiki Wolnościowe

Gazeta.libertarianizm.pl, 30 VII 2001 r.


Policja jako agencja ochrony mienia i życia obywateli

Zapewne żaden człowiek nie chce być okradany; każdy obywatel boi się o swoje życie i chce, by ktoś w jego imieniu ścigał przestępców. Do tego celu powołana została państwowa policja. Przynajmniej w oficjalnej propagandzie władców, policja miała ochraniać mienie i życie obywateli (a wcześniej poddanych). Od samego początku jednak oprócz funkcji służebnej wobec obywateli (poddanych) policja miała pełnić również funkcję polityczną. Miała zagwarantować władcy jego nietykalność i wyłapywać „wrogów systemu”. Taką policją była słynna carska Ochrana. Policją polityczną było również Czeka a później NKWD. Ponieważ komunizm miał charakter międzynarodowy, służby NKWD działały również poza granicami Związku Rad.

W dzisiejszym demokratycznym państwie policja miała jednak zajmować się wyłącznie ściganiem przestępców i zbrodniarzy. Widać jednak wyraźnie, że polska policja robi to nieskutecznie i nieudolnie. Lekceważący stosunek policjantów do zgłaszanych przez obywateli drobnych kradzieży zdecydowanie podważa zaufanie do stróżów naszego mienia i życia.

Jednocześnie słychać zewsząd utyskiwania na małe uprawnienia policji, brak sprzętu, niskie zarobki oraz ogólnie brak środków materialnych na poprawę działania policji.

Resort sprawiedliwości jeszcze pod kierownictwem ministra Kaczyńskiego przygotował więc projekt zmiany ustawy o policji. Projekt został przyjęty przez Sejm i czeka jeszcze na podpis pana prezydenta. W myśl przyjętej nowelizacji państwowa policja będzie mogła dokonywać wglądów w tajemnice bankowe i ubezpieczeniowe (w tej chwili wgląd w nie ma prokuratura jedynie wtedy, gdy prowadzi śledztwo „przeciwko” danej osobie - tzn. że dana osoba ma postawione zarzuty), będzie tez mogła zbierać informacje o nałogach, poglądach i pożyciu seksualnym podejrzanego; nowelizacja znosi również barierę finansową przy stosowaniu tzw. prowokacji policyjnej czyli kontrolowanego przez policje zakupu, np. narkotyków (obecnie policjanci mogą stosować zakup kontrolowany, gdy jego wartość wynosi tysiąckrotność najniższego wynagrodzenia).

Nie ukrywam, że czytałem o tych zmianach mocno skonsternowany. Czy naprawdę, by złapać złodzieja mojego roweru (do tej pory policja państwowa go nie złapała) musi pytać się podejrzanych o ich preferencje seksualne?? Czy musi w tym celu zaglądać do czyichś kont bankowych i patrzeć w polisy ubezpieczeniowe??? A po co ten zakup kontrolowany??

Czy to nie przypadkiem po to, żeby zwalczać handel narkotykami? Ale dlaczego państwo uznaje, że ważniejsza jest walka z handlarzami narkotyków, niż złapanie złodzieja, który ukradł mi rower?? A jeśli ja jestem narkomanem i chce dać sobie w żyłę, to jak mam to zrobić, skoro państwo nie pozwala handlować narkotykami? Dlaczego mój rower nie jest dla policji ważny? Do kogo mam się zwrócić, by odszukał złodzieja, który ukradł mój rower? Przecież płacę podatki??? A co państwu do tego czy ja zażywam narkotyki, czy nie?? Ja chcę, by policja odszukała złodzieja mojego roweru!!!!

Czy wprowadzana nowelizacja przyczyni się do tego? Oczywiście, że nie. Nowelizacja wzmacnia jedynie policję w jej działaniach politycznych, a ustrój powoli zaczyna ewoluować w stronę państwa policyjnego. Nie poprawi to ani na jotę skuteczności policji w łapaniu pospolitych przestępców.

Niektórzy jednak uważają, że przynajmniej zwiększenie nakładów finansowych sprawi, iż policja będzie lepiej i skuteczniej ścigała bandytów. Czy jednak większe dotacje do dowolnego państwowego zakładu produkcyjnego poprawiają jakość produktów? To pytanie retoryczne. Wiadomo przecież, że jeśli więcej łoży się na rzecz państwowych molochów produkcyjnych, to poprawia to jedynie kondycję prezesów tych placówek. Czy naprawdę są jeszcze tacy naiwni, którzy myślą, że z produkcją bezpieczeństwa jest inaczej?

Policja ma za zadanie produkować bezpieczeństwo obywateli, przeciwdziałać przestępstwom (przede wszystkim) i łapać bandytów, kiedy to przeciwdziałanie się nie powiedzie.

Ale policja państwowa nie wywiązuje się z tego zadania. Policja państwowa nie różni się więc niczym od Huty Lenina. Może przyszedł już czas na zastanowienie się co zrobić, by mienie i życie obywateli było lepiej chronione, co zrobić by ta „Huta Lenina” tworzyła produkty lepszej jakości?

Co jednak tak naprawdę możemy zrobić w tym kierunku? Wolnościowcy maja dwa sposoby na rozwiązanie tego problemu. Najbardziej radykalni są anarchokapitaliści. Libertarianie definiują państwo jako: „…instytucję, która posiada jedną lub obie (prawie zawsze obie) z następujących własności:

1) zdobywa swój dochód przez fizyczny przymus znany jako „podatek”;

2) zapewnia i zazwyczaj przymusowo monopolizuje zaopatrzenie w usługi obronne (policję i sądy) na ustalonym terytorium…” (Murray Rothbard, „Społeczność bez państwa”)

Anarchokapitaliści uważają, że wolny rynek może zaistnieć dopiero w momencie całkowitego zniesienia państwa. Dopiero w warunkach całkowicie wolnej gry rynkowej możliwe jest natomiast skuteczne działanie agencji ochrony. Na wolnym rynku sklepikarze konkurują ze sobą jakością i ceną produktów spożywczych, towarzystwa ubezpieczeniowe konkurują ze sobą jakością i ceną produktów ubezpieczeniowych (polis), a agencje ochrony będą ze sobą konkurowały jakością usług zapewniających jednostkom bezpieczeństwo.

Agencje ochrony (nie mylić z obecnie istniejącymi firmami ochroniarskimi) będą firmami usługowo-produkcyjnymi. Z jednej strony będą produkowały bezpieczeństwo (czyli w zarodku strzegły i ochraniały swoich klientów) a z drugiej będą świadczyły usługi w przypadku, gdy nie uda się upilnować mienia lub gdy ktoś zgłosi się z takim problemem z zewnątrz (czyli będą ścigały bandytów).

Takie działanie agencji ochrony jest możliwe i skuteczne jedynie w momencie całkowitego zniesienia etatyzmu, czyli likwidacji państwa w jego dzisiejszej postaci.

Drugim sposobem na poprawę skuteczności policji jest wprowadzenie tych samych lub podobnych zasad, ale przy utrzymaniu państwa i jego monopolu na wymierzanie sprawiedliwości (w systemie bezpaństwowym sprawiedliwe wyroki wydawane są przez niezawisłe sądy prywatne, tak jak to miało miejsce w średniowiecznej Islandii opisanej przez Davida Friedmana oraz celtyckiej Irlandii wspomnianej przez Murraya Rothbarda). Takie rozwiązanie popierają libertarianie-minarchiści.

Czy jednak zmiany zgodne z libertariańskimi założeniami są możliwe do przeprowadzenia? Oczywiście, że są możliwe. Musi tylko powstać odpowiedni klimat polityczny i musi być wola dokonania takich zmian. Zmian, a nie pozorów zmian i nie takich zmian, które przekształcają powoli Polskę a także kraje, na których III RP wzoruje się nowelizując ustawę o policji w państwa policyjne. Obym nie wykrakał jednak z tym państwem policyjnym…

P. S. Wyjaśniam tylko, że nie zażywam narkotyków, a rower mi naprawdę ukradziono kilka lat temu. Do dzisiaj się nie odnalazł.

Andrzej Korasiewicz

www.libertarianizm.prv.pl

 
Wszystkie treści w tym wiki, którym nie przyporządkowano licencji, podlegają licencji: CC0 1.0 Universal