Polskie Wiki Wolnościowe

Gazeta.libertarianizm.pl, 15 III 2001 r.


Raport o armii w Polsce

POBÓR DO WOJSKA W POLSCE

„Lepiej jest być psem cyrkowym niż żołnierzem poborowym” (z napisu w męskim WC)

W Polsce służba wojskowa jest niewolniczą pracą. Do wojska rekrutuje się z przymusowego poboru. Do koszar trafiają przypadkowe osoby, bez powołania do służby żołnierskiej, a często zupełnie się do niej nie nadające. Zdecydowana większość młodych ludzi w wieku poborowym traktuje służbę wojskową jako przykry obowiązek i stara się wszelkimi sposobami jej uniknąć. System służby zastępczej w Polsce, pozwalający ze względu na przekonania moralne na odpracowywanie służby wojskowej w instytucjach bezpośrednio z wojskiem nie związanych, nie spełnia swojego zadania. Czas trwania służby zastępczej jest niezrozumiale, prawie dwukrotnie dłuższy od czasu służby w koszarach. W Polsce zamiast przyznawać służbę zastępczą automatycznie w momencie złożenia o nią podania, powołano specjalne komisje, które przepytują poborowych z ich poglądów i sumienia, a następnie służbę zastępczą przyznają lub nie poprzez głosowanie (!). Jest to niezwykle poniżające dla ubiegających się o nią młodych ludzi i uderza w godność człowieka, co w cywilizowanym państwie nie może mieć miejsca. Wszystko to sprawia, że służba zastępcza nie jest alternatywą dla osób, którym sumienie nie pozwala na służbę w wojsku, ale jest ona dla nich dodatkową karą i w dalszym ciągu brutalnie ingerującą w życie osobiste przymusową pracą.

PACYFIŚCI W POLSKICH WIĘZIENIACH

„Za panowania rządu, który niesprawiedliwie kogoś więzi, miejscem właściwym dla prawowitych ludzi jest więzienie” (H. D. Thoreau)

Pomimo uregulowań w polskim prawie umożliwiających z przyczyn moralnych odpracowywanie służby wojskowej w służbie zastępczej, pomimo poniżającego trybu jej przyznawania i mającego charakter kary długości czasu jej odbywania, osobom, którym sumienie nie pozwala służyć w wojsku, utrudnia się dostęp do służby zastępczej, niewłaściwie o niej informując, a nawet wtrącając ubiegających się o nią do więzień (!). W 1999 roku głośne stały się sprawy dwóch polskich obdżektorów, których skazano na karę więzienia - Artura Adamiaka i Marcina Petke. Pierwszy z nich trafił do więzienia z powodu niepoinformowania go przez instytucje wojskowe (pomimo deklarowania pacyfistycznych przekonań) o możliwości ubiegania się przez niego o służbę zastępczą. Spędził w więzieniu prawie rok. Marcinowi Petke, który złożył podanie o służbę zastępczą (powołując się m.in. na katolicyzm), komisja ją przydzielająca odmówiła takiej możliwości, w wyniku czego skazano go na pół roku więzienia. Marcin Petke został oficjalnie uznany przez międzynarodową Amnesty International za więźnia sumienia. Polskie przepisy sprawiają dodatkowo, że obdżektorzy, pomimo niesprawiedliwego i tak dotkliwego ukarania ich, po odbyciu kary więzienia wciąż podlegają obowiązkowi służby wojskowej i w przypadku podtrzymywania swojego stanowiska ponownie mogą zostać skazani (!). Karanie ludzi za ich przekonania niestety nie należy jeszcze w Polsce do przeszłości i w międzynarodowej świadomości okrywa hańbą polskie prawo.

DYSKRYMINACJA KATOLIKÓW

„Grzechem jest unikanie służby wojskowej. Grzechem jest również pomoc w tym procederze i namawianie do unikania służby w armii.” (Biskup Polowy Sławoj Leszek Głodź)

Niestety przez niejasne stanowisko rzymskokatolickiej hierarchii kościelnej wobec służby wojskowej, polscy katolicy są wśród osób ubiegających się o służbę zastępczą dyskryminowaną grupą. Komisje przydzielające służbę zastępczą odrzucają prośby o nią osób, które przyznają się do wiary katolickiej i często podczas spotkań ośmieszają ich uczucia religijne kwestionując je wyrwanymi z kontekstu cytatami z wypowiedzi papieża lub Soboru Watykańskiego. Należy zaznaczyć, że Sobór Watykański II jasno określa stanowisko wobec służby wojskowej zalecając, by prawodawstwo ustosunkowywało się humanitarnie wobec obdżektorów, jeśli „godzą się oni służyć wspólnocie ludzkiej w inny sposób”. Prawodawstwo polskie natomiast ustala wyraźnie: „Obywatel, któremu przekonania religijne lub wyznawane zasady moralne nie pozwalają na odbywanie służby wojskowej, może być obowiązany do służby zastępczej na zasadach określonych w ustawie” (Konstytucja RP, Art. 85, pkt. 3). Niestety praktyka wprowadza niezrozumiałe, krzywdzące rozwiązania. Powszechne są przypadki wyrzekania się swojej wiary przez katolików, którzy znając podejście komisji przydzielających służbę zastępczą do katolików, a chcąc tą służbę uzyskać, dla potrzeb komisji informują, że nie są katolikami, a ochrzczeni zostali „wbrew swojej woli” jako dzieci. Takie akty wyrzekania się wiary, co prawda chwilowe i wymuszone sytuacją, są przykrym świadectwem stanu polskiego poboru wojskowego gwałcącego godność człowieka i jego uczucia religijne. Będąc członkiem sekty, mając wytatuowane ciało, albo przychodząc na komisję lekarską pod wpływem narkotyków można liczyć na całkowite uniknięcie służby wojskowej. Natomiast głęboko wierzącym, miłującym pokój katolikom polskie sądy (wbrew polskiemu prawu!) odmawiają nawet służby zastępczej i wtrącają ich do więzienia!

OPINIA PUBLICZNA

„Tylko durnie i półanalfabeci nie potrafili wykręcić się od wojska i pozwolili wysłać do Wietnamu” (Bill Clinton)

Stosunek polskiego społeczeństwa do wojska jest z roku na rok coraz gorszy. Wpływa na to m. in. wizerunek społeczny polskiego wojska, które jest w porównaniu do wojsk innych krajów wojskiem nieprofesjonalnym, niezadowolenie z warunków służby i zarobków obecnej kadry zawodowej wojska oraz przestępcze i szkodliwe społecznie zachowania w jednostkach wojskowych przejawiające się m.in. w postaci tzw. fali i częstych samobójstw wśród żołnierzy. Społeczeństwo coraz bardziej obawia się powierzania obronności kraju słabo wyszkolonym, często wymieniającym się żołnierzom poborowym, co jest skutkiem ich przymusowej rekrutacji. Obawa ta wynika z powszechnego przekonania społecznego (nie bez podstaw w rzeczywistości), że do wojska idą wyłącznie ci, którzy nie potrafili poradzić sobie z jego uniknięciem, a co za tym idzie przymusowy pobór stwarza wyselekcjonowaną grupę osób ocenianych społecznie jako nieudacznicy. W kwietniu 1999 roku dla dziennika „Rzeczpospolita” CBOS przeprowadziło badania dotyczące stosunku obywateli do wojska. Wśród respondentów do 24 lat, czyli tych, których pobór do wojska bezpośrednio dotyczy, aż 61% wypowiedziało się negatywnie o wojsku. Aż 65%, czyli 2/3 dorosłych obywateli uważa, że obecna zasadnicza służba wojskowa powinna być zastąpiona przez profesjonalne wojsko zawodowe. Z badań przeprowadzonych przez PBS na temat oceny działań instytucji publicznych wynika, że wojsko ocenia dobrze jedynie 38% badanych, co oznacza spadek dobrej oceny wojska z pierwszej pozycji na początku lat 90-tych, na miejsce szóste. Szansą na poprawę wizerunku polskiego wojska, jego organizacji i finansów jest właśnie wprowadzenie wojska zawodowego. Fakt ten jest bezsprzeczny i poważnym orędownikiem tych przemian staje się już nie tylko środowisko pacyfistyczne, ale też, co warte jest zauważenia, wojskowe.

STAN POLSKIEJ ARMII

„Żołnierz polski śmierdzi i ma szarą od brudu bieliznę” (Prezes NIK J. Wojciechowski)

Fakt, że polskie wojsko w wielkim stopniu opiera się na przymusowym poborze decydująco wpływa na jego ogólny stan. To, że pobór „zawsze był” nie przesłania już oczywistych spostrzeżeń. Wiele problemów wyniszczających polskie wojsko wynika wprost z przymusowej, nieprofesjonalnej rekrutacji. Żołnierze poborowi przymuszani do służby nie cenią jej sobie, czy wręcz nią gardzą. Świadczą o tym choćby coraz liczniejsze przestępstwa dokonywane przez żołnierzy poborowych na terenach jednostek wojskowych i poza nimi, co nie miało by miejsca gdyby - w armii zawodowej - od postawy żołnierzy zależała ich kariera zawodowa. Państwa, które wprowadziły armię zawodową oceniają, że utrzymywanie jej jest w efekcie tańsze od przeprowadzania kosztownego poboru. Żołnierzy poborowych nie można efektywnie przeszkolić, pieniądze na armię z przymusu są z każdym kolejnym poborem marnowane. W tej chwili kadra wojskowa zauważa zależności pomiędzy złym stanem polskiej armii, brakiem możliwości jej rozwoju a przymusowym poborem. Przymusowa służba wojskowa jest ciężarem organizacyjnym i finansowym, którego nie sposób jest zreformować. Zaprzestanie przeprowadzania poboru do wojska staje się jedyną i nieuniknioną drogą dla polskiej armii.

WOJSKO Z POBORU CZY Z WYBORU?

„Państwo, które uważa się za uprawnione do tego, aby zmuszać obywateli do służby wojskowej, w czasie pokoju też nie będzie wykazywać należytej troski o ich dobro. Przymusowa służba przynosi szkodę całemu narodowi.” (Międzynarodowy manifest intelektualistów przeciwko poborowi z 1925 r.)

W nowoczesnym, cywilizowanym państwie prawa nie może być miejsca na niewolnictwo, jakim jest w obecnym stanie służba wojskowa w Polsce. Niedopuszczalne jest, by dla młodych ludzi, na samym starcie w dorosłe, samodzielne życie, ich własne państwo miało do zaoferowania jedynie „prezent” w postaci pozbawienia ich właśnie samodzielności, kary za sam fakt, że stali się pełnoprawnymi obywatelami. Dorosłym nie można odbierać prawa do własnego kierunku w życiu. Nie każdy ma powołanie, by być żołnierzem. Na całym świecie trwa sprzeciw wobec współczesnego niewolnictwa jakim jest przymusowe wojsko. Alternatywą jest z powodzeniem prowadzone przez coraz więcej państw (m. in. USA, Wielką Brytanię, Belgię, Holandię, Hiszpanię) wojsko zawodowe, czyli profesjonalne wojsko złożone z przygotowanych i odpowiedzialnych ochotników. W świetle ogromnych kosztów poboru przeprowadzanego w Polsce w dotychczasowy sposób, utrzymywania słabo wyszkolonych, często wymieniających się poborowych oraz doświadczeń innych państw, które zrezygnowały z przymusowego poboru do wojska właśnie z przyczyn ekonomicznych, wysuwane coraz rzadziej wątpliwości, jakoby Polski nie było stać na wojsko zawodowe okazują się bezpodstawne. W obliczu ogólnoświatowych tendencji cywilizowanych państw w kierunku znoszenia przymusowego poboru i w Polsce jest to nie tyle możliwe, co konieczne i celem Pacyfistycznej Komendy Uzupełnień jest do tego doprowadzić!

Adaś Rygioł Obsługa Medialna PKU

 
Wszystkie treści w tym wiki, którym nie przyporządkowano licencji, podlegają licencji: CC0 1.0 Universal