Polskie Wiki Wolnościowe

Różnice

Różnice między wybraną wersją a wersją aktualną.

Odnośnik do tego porównania

wolnosciowe_czytanki:anarchizm:czym_jest_anarchizm [2008/12/16 07:20] (aktualna)
Linia 1: Linia 1:
 +//"W tej chwili chciałbym wzmocnienia rządu federalnego"​
 +(Oświadczenie rzekomego anarchisty, Noama Chomsky'​ego,​ w "The Progressive",​ marzec 1996 r.)//
  
 +----
 +
 +Larry Gambone
 +
 +====== Czym jest anarchizm? ======
 +
 +
 +Co do tego, czym naprawdę jest anarchizm, istnieje nieprawdopodobne pomieszanie. Część tego pomieszania zawdzięczamy pokazywanym w mediach obrazom chaosu, terroryzmu i szalonych podkładaczy bomb. Pseudoanarchizm rozpowszechnił się również poprzez resztki Nowej Lewicy - jest to rzecz, z którą wszędzie miałem do czynienia. Później mieliśmy widoczną zdradę anarchizmu przez Chomsky'​ego i dziwaczny spektakl anarchistów maszerujących w obronie Państwa Opiekuńczego. Słowo "​anarchista"​ woła o swoje wyjaśnienie.
 +
 +Anarchizm jest ideałem społeczności bez przymusu, społeczności,​ gdzie członkostwo we wszystkich organizacjach jest dobrowolne. Taka idealna społeczność może nigdy nie zaistnieć, ale anarchista uważa ją za coś, ku czemu warto dążyć. O ile prawie na pewno nie potrzebujemy ideologii, to wciąż potrzebujemy ideałów, które popychałyby nas naprzód. Ograbieni z ideałów, łatwo możemy popaść w wulgarny materializm,​ konsumeryzm lub fałszywe idee w rodzaju komunizmu czy nacjonalizmu. Niewątpliwie ideały nie są dla każdego i podobnie jest z anarchizmem,​ zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę to, iż wymaga on maksymalnej odpowiedzialności i zaufania do samego siebie.
 +
 +===== Nie całkiem anarchista, ale... =====
 +
 +
 +Co z ludźmi, którzy tylko częściowo idą drogą anarchizmu - akceptują większość przesłania,​ ale jednak nie całość? Kim oni są? Sugeruję tu, żeby ludzi chcących ogólnie mniej przymusu w społeczności,​ ale nie akceptujących "​ostatecznego celu", nazywać wolnościowcami,​ a nie anarchistami. Ci, którzy akceptują jedynie część anarchistycznego przesłania,​ powiedzmy mutualizm, federalizm czy decentralizm,​ powinni być nazywani mutualistami,​ federalistami i decentralistami,​ a nie anarchistami. Ogólnie rzecz biorąc, tacy ludzie są bowiem wrzucani do jednego worka z anarchistami i stanowi to przyczynę wielkiego pomieszania.
 +
 +To, o czym mówię, jest problemem różnicy pomiędzy "​ostatecznym celem",​ a faktycznym procesem ruchu. Problem ten prześladuje autorytarne i rewolucyjne radykalizmy,​ ale nie musi być problemem dla anarchizmu. Anarchizm jest celem, a libertarianizm,​ decentralizm itd. jest procesem.
 +
 +Nie uważanie kogoś za anarchistę nie powinno być poczytywane za żadną hańbę ani sekciarstwo. Nie ma nic złego w byciu "​tylko"​ wolnościowcem czy decentralistą. Chciałbym tylko uporać się z problemem definicji i zminimalizować pomieszanie,​ bo jeśli "​anarchizm"​ ma oznaczać cokolwiek, to straciliśmy ważną rzecz - anarchistyczny ideał.
 +
 +Rezultatem tej próby zdefiniowania anarchizmu jest uświadomienie sobie, że większość,​ jeśli nie wszystkie rzekome ruchy anarchistyczne nie są w rzeczywistości anarchistyczne,​ tylko w najlepszym przypadku wolnościowe. Jak inaczej opisać ruch taki jak syndykalizm,​ prowadzony przez anarchistów,​ ale tworzony w przeważającej mierze przez robotników,​ którzy akceptowali jedynie część anarchistycznego programu? Czy nie nabiera wtedy sensu fakt, że członkowie tego ruchu, gdy upadł on w ciężkich czasach, poprzechodzili do komunistów,​ faszystów lub socjaldemokratów?​
 +
 +(Innym problemem są ludzie tacy jak Chomsky, którzy uważają się za anarchistów,​ ale gdy przychodzi co do czego, nie są nawet dobrymi decentralistami).
 +
 +Przez ostatnie trzydzieści lat popełniałem błąd, który ktoś mógłby nazwać niezgrabnie "​ruchizmem"​. Szukałem praktycznych sposobów zbudowania ruchu anarchistycznego,​ nie uświadamiając sobie, że moje poszukiwania są skazane na niepowodzenie - coś w rodzaju podróży do El Dorado. Ruch anarchistyczny jest czymś, czego powstanie jest nieprawdopodobne,​ a to, co zawsze opisujemy pod szyldem "​praktycznego anarchizmu"​ lepiej byłoby nazwać "​praktycznym libertarianizmem"​.
 +
 +Anarchizm nie narodził się jako masowy ruch. Pierre-Joseph Proudhon, pierwsza osoba nazywająca się anarchistą,​ nie był liderem żadnego anarchistycznego ruchu, lecz opartego na szerszych podstawach ruchu robotniczego,​ zwanego mutualizmem. Bakunin też nie był w żadnym ściśle anarchistycznym ruchu, lecz był bojownikiem wewnątrz Pierwszej Międzynarodówki,​ a jego grupa była znana jako kolektywiści. Dopiero po roku 1876 znajdujemy większą grupę sklasyfikowaną jako "​anarchistów"​ i jest to pejoratywny termin używany przez Marksa i jego przyjaciół do atakowania ruchu wolnościowego.
 +
 +W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku, w "​klasycznym"​ francuskim ruchu anarchistycznym było wbrew temu, co można by sądzić, niewielu anarchistów. Dwa największe anarchistyczne pisma, "La Revolte"​ i "Pere Peinard"​ miały łącznie około 1500 prenumeratorów. Dwie dekady później, w czasie, gdy anarchosyndykalistyczna CGT miała sto tysięcy członków, te dwa największe anarchistyczne pisma miały tę samą małą liczbę prenumeratorów. Od roku 1890 do 1940 w tej liczącej sobie 40 mln ludzi populacji nigdy nie było prawdopodobnie więcej niż 3000 aktywnych anarchistów (Jean Maitron, Le Mouvement Anarchiste en France). Jednak kilka milionów ludzi w takich masowych ruchach jak syndykaty, towarzystwa wzajemnej pomocy i organizacje regionalistyczne popierało przynajmniej niektóre anarchistyczne cele.
 +
 +Przyszłość anarchizmu, jeśli w ogóle jakaś będzie, będzie w najlepszym przypadku zawierała kilka tysięcy ludzi, jednostek i małych grup, działających w większych wolnościowo-decentralistycznych organizacjach. (Niektórzy zdecydują się działać sami, rozpowszechniając anarchistyczne przesłanie w książkach i gazetach). Jest konieczne, by tacy ludzie, tak mało liczni i dysponujący potencjalnie niewielkim wpływem, wiedzieli, o czym mówią i piszą. Anarchizm został zniekształcony i obrzucony błotem już wystarczająco dużo razy. Proszę, spróbujmy tym razem zrozumieć go właściwie. Nie można tego bardziej uwypuklić: choć mało liczni, anarchiści nie tworzą "​awangardy"​ ani elity wszystkowiedzących,​ którzy mają prowadzić te ruchy. Jesteśmy ludźmi, którzy wybierają anarchizm jako swój cel i działają na jego rzecz.
 +
 +===== Fetyszyzm klasy =====
 +
 +
 +Innym źródłem pomieszania jest redukcjonizm klasowy. Starsze formy anarchizmu miały populistyczną koncepcję klas (Lud przeciwko Elicie), ale współcześni anarchiści zapożyczyli analizę klasową marksizmu. Tak więc mamy nacisk na "​klasę pracującą"​ i rzekomą potrzebę "​anarchizmu walki klasowej"​. Stwarza to sytuację, gdzie łatwo może pojawić się racjonalizacja poparcia dla państwa. Na przykład system państwa opiekuńczego uważany jest za "​zwycięstwo"​ walki klasowej w latach trzydziestych XX wieku. Cięcia w tym systemie są rzekomo winą "​kapitalistów",​ którzy chcą "​zapanować nad klasą pracującą"​. Co za tym idzie, "​anarchiści"​ popierają welfare state - oczywiste zboczenie anarchizmu.
 +
 +Scenariusz ten jest produktem archaicznego i manichejskiego światopoglądu,​ który ignoruje fakt, że system państwa opiekuńczego był kooptacją ruchu robotniczego przez korporacyjną elitę, i że większość współczesnych robotników popiera cięcia w nim, bo mają dość płacenia wysokich podatków. Redukcjonizm klasowy nie bierze pod uwagę realiów dzisiejszej gospodarki, przynajmniej w krajach rozwiniętych,​ gdzie robotnicy nie są już dłużej dotkniętymi nędzą nieszczęśnikami z przeszłości,​ ale konsumentami,​ podatnikami i inwestorami.
 +
 +===== Anarchistyczna deklaracja zasad =====
 +
 +
 +Aby oddzielić autorytarne owce od antypaństwowych kozłów, potrzeba jasnej i jednoznacznej deklaracji anarchistycznych zasad. Oto ona:
 +
 +  * Anarchizm nie jest terroryzmem ani przemocą, a anarchiści nie popierają, nie wspomagają i nie darzą sympatią terrorystów ani tak zwanych ruchów narodowowyzwoleńczych.
 +
 +
 +  * Anarchizm nie oznacza nieodpowiedzialności,​ pasożytnictwa,​ przestępczości,​ nihilizmu ani amoralizmu, ale wymaga najwyższego poziomu etyki i osobistej odpowiedzialności.
 +
 +
 +  * Anarchizm nie oznacza wrogości do organizacji. Anarchiści pragną jedynie, by wszelkie organizacje były dobrowolne i twierdzą, że pokojowy porządek społeczny będzie istniał jedynie wówczas, gdy będzie to prawdą.
 +
 +
 +
 +  * Anarchiści są zdecydowanymi antypaństwowcami i nie bronią ani "​ograniczonych rządów",​ ani państw opiekuńczych.
 +
 +
 +  * Anarchiści sprzeciwiają się wszelkiemu przymusowi. Nędza, bigoteria, seksizm i degradacja środowiska naturalnego nie mogą być skutecznie zwalczone przy pomocy państwa. Anarchiści sprzeciwiają się zatem opodatkowaniu,​ cenzurze, tak zwanej akcji afirmatywnej i regulacjom rządowym w ogólności.
 +
 +
 +  * Anarchiści nie potrzebują kozłów ofiarnych. Nędza i zniszczenie środowiska nie są ostatecznie powodowane przez ponadnarodowe korporacje, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, USA, "​świat rozwinięty",​ "​imperializm",​ technikę czy jakąkolwiek inną diabelską figurę, ale mają swe korzenie we władzy przymuszania. Jedynie zniesienie przymusu rozwiąże te problemy.
 +
 +
 +  * Anarchizm nie opowiada się za jakimś szczególnym systemem ekonomicznym,​ pragnie tylko nieprzymusowej gospodarki złożonej z dobrowolnych organizacji.
 +
 +
 +  * Anarchiści nie są utopistami ani sekciarzami,​ ale sprzyjają każdemu wysiłkowi mającemu na celu zmniejszenie etatyzmu i przymusu, i zastąpienie autorytarnych stosunków dobrowolnymi.
 +
 +----
 +
 +//
 +(Przedruk z "The Match",​ Issue Number 92, P. O. Box 3012, Tucson, Arizona 85702, USA. Tłum. J. Sierpiński)// ​
 
Wszystkie treści w tym wiki, którym nie przyporządkowano licencji, podlegają licencji: CC0 1.0 Universal