Polskie Wiki Wolnościowe

Różnice

Różnice między wybraną wersją a wersją aktualną.

Odnośnik do tego porównania

wolnosciowe_czytanki:prawa_czlowieka:ustawy_gwarantujace_prawa_obywatelskie_zwiekszaja_zakres_wolnosci [2008/08/03 12:30] (aktualna)
Linia 1: Linia 1:
 +Llewellyn H. Rockwell, jr.
  
 +====== Ustawy gwarantujące prawa obywatelskie zwiększają zakres wolności ======
 +
 +Ustawy dotyczące praw obywatelskich są wyrazem stosunkowo nowych tendencji politycznych. Uważa się je za niezbędne dla zapewnienia praw mniejszościom np. Murzynom. W rzeczywistości należą do najbardziej drakońskich form interwencji w wolny rynek. Atakują istotę własności prywatnej, którą jest zdolność do sprawowania nad nią kontroli. Spowodowały ograniczenie wolności ekonomicznej,​ obniżenie poziomu życia, zwiększenie napięć społecznych i zwiększenie kłopotów tym, którym - w założeniu - miały pomagać.
 +
 +Ustawy gwarantujące prawa obywatelskie można z grubsza podzielić na takie, które ingerują w wolnorynkowe umowy dotyczące zatrudnienia i takie, które zaliczają prywatny biznes do sfery dobra publicznego. Ustawy dotyczące zatrudnienia zabraniają dyskryminacji na gruncie zdefiniowanym przez rząd (rasa, płeć, religia i kalectwo). Są one interwencją w wolność umów, czyli w legalne prawo używania własności prywatnej w sposób, jaki właściciel uważa za słuszny.
 +
 +W warunkach wymiany rynkowej dwie strony godzą się na umowę obejmującą własność którą posiadają, albo usługi świadczenia pracy, które mogą oferować i przyjąć. Obie strony spodziewają się z takiej wymiany zysku, bo w przeciwnym razie umowa nie zostałaby zawarta. Takie rynkowe wymiany zapewniają różnorodnym zasobom takie zastosowania,​ które są najwyżej oceniane przez ich właścicieli. Ustawy gwarantujące "prawa obywatelskie"​ ograniczają zakres możliwych legalnych wymian, redukując tym samym wartość użytkową pracy i własności.
 +
 +Tego rodzaju ograniczenia nie tworzą żadnego społecznego zysku. Jeśli ktoś na swojej liście preferencji najwyżej lokuje działanie, które ustawa uznaje za dyskryminacje,​ to nie może on uzyskać maksymalnej korzyści. Innymi słowy, ustawy gwarantujące "prawa obywatelskie"​ wymuszają pewne rezultaty, pewne wymiany rynkowe własności,​ które nie miałyby miejsca w systemie w pełni dobrowolnym.
 +
 +W potocznej retoryce politycznej zwolennicy ustaw antydyskryminacyjnych twierdzą, iż gwarantują one prawa, ale same nie dyskryminują. Na przykład Akt o Prawach Obywatelskich (Civil Rights Act) z 1964 roku zabrania dyskryminacji wobec kogokolwiek na podstawie rasy i zapewnia, że nie będzie żadnej "​odwrotnej"​ dyskryminacji. Niemożliwym jest jednak zabronienie pewnych rodzajów wymian bez konieczności zmuszania do innych. Ograniczając zakres wyboru oraz wprowadzając restrykcje wobec preferowanych możliwości zmusza się strony do rozwiązań i decyzji niechcianych. Stąd wszystkie ustawy dotyczące praw obywatelskich z konieczności przesuwają szalę na korzyść jednej strony. Jeśli pracodawca musi wybierać pomiędzy białym i czarnym pracownikiem,​ każdy z jego wyborów będzie w pewnym sensie "​dyskryminujący"​ - dla jednej ze stron, jednak kiedy narzucona jest tylko jedna możliwa decyzja, dwie z trzech stron są pokrzywdzone. Jedynym instytucjonalnym rozwiązaniem,​ które zapewnia czyste warunki gry, jest takie, które zezwala każdemu na wolność umowy, co oznacza rezygnację z wymuszania przyjmowania do pracy, zwalniania czy też faworyzowania członków jakiejkolwiek grupy.
 +
 +Jeśli rasizm jest problemem, rynki konkurencyjne będą zmierzały do zlikwidowania irracjonalnej dyskryminacji przy zatrudnianiu. Każda osoba jako wolny kontrahent, czując się pokrzywdzona z powodu czyjejś dyskryminacji,​ może zmienić pracę i zacząć pracować gdzie indziej. Niezatrudnienie dobrego pracownika z powodu jego rasy nie stanowi społecznie istotnego problemu dla pracodawcy, bowiem czyniąc w ten sposób po prostu płaci premie na rzecz dyskryminacji,​ której inny konkurent nie musi płacić. Jeśli prawie wszyscy pracodawcy i firmy dyskryminują w sposób irracjonalny,​ jeden pracodawca może przełamać kartel zatrudniając tych odrzuconych,​ choć bardziej produktywnych pracowników i przez to uzyskać przewagę w konkurencji z innymi firmami.
 +
 +Ustawy dotyczące praw obywatelskich mogą też w istocie powiększać dyskryminację. Pracodawcy zmuszeni do zatrudniania czy też popierania ludzi z lęku przed policja strzegącą praw obywatelskich będą przede wszystkim unikali ich zatrudniania. Ci zaś, którzy zostaną zatrudnieni z uwagi na te prawa, będą stanowili śmietankę populacji zatrudnionych,​ przyczyniając się do spychania na margines mniej wykształconych i mniej doświadczonych. Jednocześnie niesłuszną rzeczą jest sądzić, że wolny rynek spowoduje "​daltonizm rasowy",​ jako że jakiś (może nawet wysoki) stopień dyskryminacji rasowej i płciowej najprawdopodobniej będzie utrzymywał się w każdym wolnym społeczeństwie. Mogą pojawiać się spisane reguły dotyczące ubioru czy rodzaju muzyki, której wolno słuchać w biurach - czy też niepisane reguły co do tego, jak głośno ludzie powinni mówić w urzędzie. Każdy pracodawca przecież wie, że im mniejsza niezgodność co do gustów pośród pracowników,​ tym łatwiej jest o zgodę co do reguł dotyczących dobra wspólnego. Koreański właściciel sklepu spożywczego może chcieć zatrudnić tylko koreańskich pracowników,​ magazyn dla czarnych profesjonalistów tylko czarnych wydawców i dziennikarzy,​ a niemiecka restauracja tylko niemieckich kucharzy i kelnerów. Jakiś pracodawca może uważać, że amerykańscy Irakijczycy zostali potraktowani nieuczciwie i zechce ich popierać. Jakiś żeński klub zdrowia może zechcieć przyjmować tylko kobiety, a bar dla mężczyzn tylko dla mężczyzn. Nie ma nic złego w tego rodzaju zachowaniach,​ chociaż ustawy dotyczące praw obywatelskich usiłują je zlikwidować.
 +
 +Oprócz pogwałcenia zasady wolnej umowy o pracę ustawy o "​prawach obywatelskich"​ gwarantują każdemu prawo "​dostępu"​ do "​miejsc publicznej użyteczności",​ takich jak restauracje,​ kina i sklepy. W rzeczywistości to, co ustawy o "​prawach obywatelskich"​ nazywają publicznym, jest w istocie prywatne. Przecież te restauracje,​ kina i sklepy to firmy założone przez prywatnych przedsiębiorców przy użyciu prywatnych pieniędzy. Nie powinno się wymagać od właścicieli,​ by obsłużyli każdego, kto przychodzi do ich firmy, tak samo jak nie wymaga się od nich, by zapraszali każdego do swojego domu na kolację. Duża restauracja w centrum miasta jest tak samo prywatna jak mały dom na wsi. Prawdziwa różnica pomiędzy tym, co prywatne, i tym co publiczne, to różnica posiadania, a nie funkcji czy położenia.
 +
 +Redefiniując restaurację,​ teatry czy sklepy jako publiczne, ustawy o "​prawach obywatelskich"​ wkraczają w prywatną własność ich właścicieli. Daleko im do ustanowienia sprawiedliwych zasad gry, ponieważ właściwie preferują niewłaścicieli wobec właścicieli. Kiedy wymusza się handel, prawa jednej ze stron są pogwałcone. W warunkach "​publicznego dostępu"​ to właściciel musi poddać się żądaniom intruza. Taka jest istota socjalizmu, który zaprzecza prywatności własności. Kiedy zezwala się mniejszościom,​ żeby siłą naruszały prywatną własność,​ zmienia się cały charakter życia społecznego i ekonomicznego. Miast opierać się na wolnym wyborze i umowie, opiera się na roszczeniach i przemocy. Można zatem sądzić, że ustawy dotyczące praw obywatelskich raczej wzmocniły napięcie pomiędzy poszczególnymi grupami społecznymi,​ niż je rozładowały.
 +
 +Ustawy gwarantujące "prawa obywatelskie"​ nie powiększyły zakresu wolności, lecz dramatycznie go zredukowały. Konflikty wokół rasy, płci, religii oraz kalectwa najlepiej pozostawić wolnemu rynkowi, który przyniesie naturalne rozwiązania.
 +
 +Llewellyn H. Rockwell, Jr
 
Wszystkie treści w tym wiki, którym nie przyporządkowano licencji, podlegają licencji: CC0 1.0 Universal